Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 22 - 26 czerwca 2020 roku

KATECHEZA

Temat: : Wakacyjne szukanie śladów Bożych na wzór św. Franciszka z Asyżu. Kształtowanie umiejętności dostrzegania piękna świata stworzonego przez Boga i oddawania Jemu chwały.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: - wie, że św. Franciszek jest wzorem miłości Boga i szanowania stworzenia Bożego.
Umiejętności: - kształtuje właściwą postawę wobec przyrody jako zadania na czas wakacji Postawy i zachowania: dostrzega godność stworzonego świata oraz odczuwa odpowiedzialność za ten świat.

 

SPOSÓB REALIZACJI

 

Wakacyjne szukanie śladów Bożych na wzór św. Franciszka z Asyżu. Kształtowanie umiejętności dostrzegania piękna świata stworzonego przez Boga i oddawania Jemu chwały.

Wakacje, to czas odpoczynku. Czas przebywania pośród piękna przyrody. Dzisiaj razem ze św. Franciszkiem nauczmy się dostrzegać jej piękno.

  1. Odmów znane modlitwy jako podziękowanie za miniony czas nauki i zabawy.

  2. Obejrzyj film o Obejrzyj film o św. Franciszku Jak zwierzęta pomagały św. Franciszkowi Stan Kraj

  3. Pomyśl jak prawidłowo należy postępować wobec drzew roślin i zwierząt?

  4. Pomódl się piosenką Tyle dobrego - Serduszka - Dziecięce Pieśni Religijne

  5. Pokoloruj obrazek ze św. Franciszkiem.

  6. Dorysuj elementy przyrody według własnego pomysłu.

FRANCISZEK

Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 08 – 10 i 12 czerwca 2020 roku

KATECHEZA

Temat: : Znaczenie obecności Jezusa w Najświętszym sakramencie dla życia Kościoła. Przygotowanie do bardziej świadomego przeżywania spotkania z Jezusem Eucharystycznym.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko opowiada o życiu św. Jana Vianeya – wyjątkowego czciciela Najświętszego Sakramentu.

Umiejętności: - potrafi właściwie zachowywać się w miejscach sakralnych.

Postawy i zachowania: okazuje szacunek Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie.

naczenie obecności Jezusa w Najświętszym sakramencie dla życia Kościoła. Przygotowanie do bardziej świadomego przeżywania spotkania z Jezusem Eucharystycznym.

Dzisiaj dowiemy się od św. Jana Vianeya jak na co dzień szanować Pana Jezusa. Nie tylko raz do roku w Uroczystość Bożego Ciała, gdy Pan Jezus opuszcza tabernakulum, żeby wyjść z kościoła i pobłogosławić miasta i wsie, w których żyjemy.

1.Odmów rano i wieczorem modlitwę pt „ Chwała Ojcu” dla Uczczenia Pana Boga w swoim życiu.

https://www.youtube.com/watch?v=L8WEZ7ofQhc

2. Obejrzyj film: „Moja katolicka Rodzina Proboszcz z Ars i Eucharystia. https://www.youtube.com/watch?v=OMRC3mLBRL0

3. Zastanów się jak Ty możesz pokazać Panu Jezusowi swoją wiarę w Niego (odmawiać modlitwę, chodzić do kościoła, być dobrym dla innych, nie grymasić, mieć porządek w zabawkach )

4. Pomódl się swoim tańcem do piosenki pt. „ Serduszko”

https://www.youtube.com/watch?v=mwZUeGR2aSE

5. Pokoloruj obrazek Boże Ciało POBIERZ

 

KATECHEZA 8 CZERWCA

 

Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 1 – 5 czerwca 2020 roku

KATECHEZA

Temat: :   Zapoznanie z objawieniami Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque. Zachęcanie do kształtowania swojego serca na wzór Serca Jezusowego

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko opowiada o życiu s. Małgorzaty Marii Alacoque.

Umiejętności: - dziecko rozpoznaje obraz Serca Jezusowego.

Postawy i zachowania: - okazuje szacunek znakom religijnym i zachowuje prawidłową postawę modlitewną.

 

Zapoznanie z objawieniami Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque.

Zachęcanie do kształtowania swojego serca na wzór Serca Jezusowego

Rozpoczynamy miesiąc czerwiec poświęcony Sercu Pana Jezusa. Dzięki s. Małgorzacie cały świat poznał Najświętsze Serce Pana Jezusa.

 

1.Odmów rano i wieczorem modlitwę pt „ Ojcze nasz” jako podziękowanie za życie i osobę Jezusa –

https://www.biblijni.pl/modlitwy/3_ojcze_nasz.html

2. Obejrzyj film: „Moja katolicka Rodzina Św. Maria Małgorzata i nabożeństwo do Serca Jezusowego”

https://www.youtube.com/watch?v=G8nOrvLyUIk

4. Pomódl się tańcem i śpiewem piosenki pt. „ Sercem kocham Jezusa”

https://www.youtube.com/watch?v=vhiu1I5a_0E

 

5. Pokoloruj obrazek  Serca Pana Jezusa  POBIERZ

serce jezusa

 

Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 25 – 29 maja 2020 roku

KATECHEZA

Temat: : Zapoznanie z główną treścią objawień Matki Bożej w Fatimie. Rozwijanie zainteresowań życiem i osobą Maryi.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko opowiada o spotkaniach Bernadety z Matką Bożą.

Umiejętności: - stara się wypełniać prośbę MB z Lourdes.

Postawy i zachowania: - poleca siebie i swoich bliskich opiece Maryi.

 

Zapoznanie z treścią objawień Matki Bożej w Lourdes i osobą Bernadety. Uświadamianie mocy modlitwy zanoszonej do Boga poprzez pośrednictwo Maryi.


1.Odmów rano i wieczorem modlitwę pt „ Akt nadziei” jako podziękowanie za opiekę Maryi nad nami https://www.biblijni.pl/modlitwy/14_akt_nadziei.html

2. Obejrzyj film dla dzieci: "BERNADETA. DZIECKO, KTÓRE WIDZIAŁO. https://www.youtube.com/watch?v=31P3y5hwiGk

3. Sprawdź ile zapamiętałeś z filmu:

- w jakim kraju znajduje się Lourdes? (Francja)

- jakie miała na imię dziewczynka, która widziała i rozmawiała z Maryją? (Bernadeta )

- gdzie dziewczynka spotykała się z Maryją? (przy grocie)

- o co prosiła Maryja dziewczynkę? (aby codziennie się modliła)

4. Poruszaj się według własnego pomysłu do piosenki pt. „ Po górach, dolinach”

https://www.youtube.com/watch?v=IAj0hLqDqZk

5. Pokoloruj obrazek z figurką Matki Bożej z Lourdes. Możesz dorysować dalszą część obrazka.

 

Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 18 – 22 maja 2020 roku

KATECHEZA

Temat: : Zapoznanie z główną treścią objawień Matki Bożej  w Fatimie. Rozwijanie zainteresowań życiem i osobą Maryi.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko opowiada o wydarzeniach z Fatimy.

Umiejętności: - stara się wypełniać prośbę MB z Fatimy.

Postawy i zachowania: - pragnie uczestniczyć w nabożeństwie fatimskim.

Zapoznanie z główną treścią objawień Matki Bożej  w Fatimie. Rozwijanie zainteresowań życiem i osobą Maryi.


1.Odmów rano i wieczorem modlitwę  pt „ Akt wiary” jako podziękowanie za życie i osobę Maryi – http://www.biblijni.pl/modlitwy/15_akt_wiary.html

2. Obejrzyj videobook: "FATIMA - HISTORIA DZIECI, KTÓRE WIDZIAŁY MATKĘ BOŻĄ"

https://www.youtube.com/watch?v=C6Arde1isQo

3. Sprawdź ile zapamiętałeś z filmu:

- w jakim kraju znajduje się Fatima?        (Portugalia)

-  jakie imiona miały dzieci z Fatimy?        (Hiacynta, Franciszek, Łucja)

- nad jakim drzewem ukazywała się Maryja?     (Dębem)

- o co prosiła Maryja dzieci?  (aby codziennie odmawiały Różaniec)

4. Poruszaj się przy piosence o Pani Fatimskiej

https://www.youtube.com/watch?v=Z7n6139NqOM

 

5. Pokoloruj obrazek z dziećmi z Fatimy

 


Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 11 – 15 maja 2020 roku

KATECHEZA

Temat: : Przy pomocy filmu dla dzieci  pt. „Królowa z Jasnej Góry” zapoznanie z duchowym znaczeniem obrazu MB Jasnogórskiej dla Narodu Polskiego.      Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko zna podstawowe informacje o obrazie Jasnogórskim.

Umiejętności: pogłębia swoją wiarę Maryjną.

Postawy i zachowania: pogłębia postawę zaufania wobec  Maryi.

 

Największym duchowym skarbem Jasnej Góry jest obraz Matki Bożej. O tym obrazie i Jego znaczeniu dla nas – Polaków dowiecie się z tej katechezy (religii)

1.Odmów rano i wieczorem modlitwę  pt „ Zdrowaś Maryjo” z prośbą o ustanie epidemii – Zdrowaś Maryjo – Biblijni. Pl

2. Obejrzyj filmik pt. „ Królowa z Jasnej Góry” 

https://www.youtube.com/watch?v=t-cuHEYk-kk 

3. Odpowiedz na pytania:

- ile ran znajduje się na prawym policzku Maryi? (2)

-jak się nazywał król, który ogłosił Maryję Królową Polski (Jan Kazimierz)

- o co poprosił kardynał Stefan Wyszyński Maryję? (  aby odwiedzała domy Polaków)

4. Posłuchaj i zaśpiewaj pieśń o Maryi Jasnogórskiej

https://www.youtube.com/watch?v=Ka6o6v3OSU8

5. Pokoloruj obrazek Maryi Jasnogórskiej POBIERZ

jasnogorska

 

Tygodniowy plan pracy

GRUPA: Żabki, Pszczółki, Wiewiórki

tydzień 27 – 30 kwietnia 2020 roku

KATECHEZA

Temat: Wniebowstąpienie Pana Jezusa. Wzbudzanie nadziei na Niebo poprzez dobroć w codziennym życiu.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko podaje podstawowe informacje o Wniebowstąpieniu Pana Jezusa.

Umiejętności: Okazuje wiarę w Jezusa poprzez dobre uczynki

Postawy i zachowania: Wdzięczność Chrystusowi za obietnicę Nieba.

 

SPOSÓB REALIZACJI

Dzisiaj poznacie jeszcze jedno wydarzenie z życia Pana Jezusa – Wnieboestąpienie. W czterdzieści dni po swoim zmartwychwstaniu, Jezus zabrał swoich uczniów na Górę Oliwną, niedaleko Jerozolimy. Tam też Jezus obiecał, że wkrótce otrzymają Ducha Świętego i nakazał im, aby pozostali w Jerozolimie do tego czasu. Później zaczął ich błogosławić i gdy to czynił, zaczął unosić się do Nieba.

  1. Odmówcie modlitwę „ Zdrowaś Maryjo”

  2. Obejrzyjcie film o Wniebowstąpieniu Pana Jezusa

 

Ewangelia dla dzieci, VII niedziela wielkanocna, Wniebowstąpienie Pańskie, rok C

 

  1. Pomyślcie co dobrego możecie zrobić w tym tygodniu, aby Panu Jezusowi sprawić radość.

  2. Uczymy się kolejnej piosenki „ Jesteś radością mojego życia”

Jesteś radością mojego życia youtube

  1. Narysujcie lub pokolorujcie Pana Jezusa w chmurach jak wstępuje do Nieba. Dorysujcie więcej chmurek. POBIERZ

jezus w chmurach


 PROPOZYCJE ZADAŃ Z RELIGII DLA DZIECI 6 LETNICH 

 

tydzień 20 – 24 kwietnia 2020 roku

Temat: Niedziela – dzień zmartwychwstania Pana Jezusa. Motywowanie do prawidłowego świętowania niedzieli.

Cele operacyjne wynikające z podstawy programowej:

Wiedza: dziecko wyjaśnia , dlaczego niedziela jest dniem spotkania człowieka z Panem Bogiem

Umiejętności: zna postawy [ skupienie, modlitwa, wspólny śpiew], dzięki którym okazujemy Panu Bogu cześć

Postawy i zachowania: kształtuje w sobie postawę regularnego uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii

 

SPOSÓB REALIZACJI

 

1. Dla utrwalenia znajomości modlitwy – każdego dnia odmów „ Akt miłości „ z prośbą o całkowite ustanie epidemii – Akt miłości – biblijni. Pl

2. Pooglądaj kalendarz, który macie w domu. Poszukajcie w nim niedzieli.

W każdym tygodniu jest dzień, kiedy wszyscy świętujemy. W tym dniu najważniejsze jest to, że spotykamy się z Panem Jezusem w kościele. Ten dzień – to niedziela.

3. Obejrzyj film, który Ci wyjaśni dlaczego niedzielna Msza Św. jest taka ważna i o czym nie można zapominać

Brat Franciszek. Co to jest Eucharystia czyli Komunia św? - youtube

 

4. Zabawa przy muzyce- ruszaj się w rytm piosenki, wymyśl własny taniec do tej piosenki

Tomasz Dorniak MASSUANA RELIGIJNE "Niechaj z nami będzie Pan" - youtube

5. Pokoloruj lub narysuj kielich z Hostią. Dookoła kielich dorysuj uśmiechnięte twarze dzieci. POBIERZ

hostia

 

 


 PROPOZYCJE ZADAŃ Z RELIGII DLA DZIECI 6 LETNICH 

Zadania z religii na tydzień pracy: Świadkowie zmartwychwstałego Jezusa.

1.Odmówić rano i wieczorem modlitwę  pt „ Aniele Boży” z prośbą o ustanie epidemii - Aniele Boży – Biblijni. pl

2. Posłuchać opowiadania o Niedzieli Wielkanocnej pt. „ W obliczu faktów”.

            Fakt –  wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie.

W obliczu faktów

Cześć, mam na imię Tomasz. Byłem jednym z dwunastu uczniów Jezusa, a jestem tutaj dzisiaj, bo wierzę, że fakty są bardzo ważne. Patrząc na was, od razu mogę powiedzieć, że jesteście całkiem dostrzegalną gromadką - głowy na swoim miejscu, stopy mocno na ziemi. To mi się podoba. Ja sam zawsze starałem się stać mocno na ziemi, to znaczy kiedy jeszcze tu byłem... Pamiętam, jak kiedyś Jezus opowiadał nam, uczniom, o niebie. „Wy znacie drogę do miejsca, do którego zmierzam" - mówił. Cóż, reszta uczniów siedziała dookoła, po prostu potakując. Byłem jedynym, który zabrał głos.

„Panie" - powiedziałem - „ale my nie wiemy, dokąd Ty zmierzasz, więc jak możemy znać drogę?". „Ja jestem drogą" - odparł Jezus. Ale dalej nie powiedział nam, dokąd się wybiera. Ciągle się jeszcze zastanawiałem, dokąd On się wybiera, kiedy po prostu tam poszedł i już! Poszedł tam na oczach tłumu ludzi, z gwoździami w dłoniach i wielką ziejącą raną po włóczni w boku. Krótko mówiąc, został ukrzyżowany. Jeśli o mnie chodzi, to starałem się podchodzić do tego wszystkiego praktycznie. To mógł być koniec wszelkich moich nadziei. Mogłem być właśnie świadkiem kresu życia najcudowniejszej osoby, jaka kiedykolwiek znalem. Mogłem wewnątrz czuć się tak, jakbym to ja był ukrzyżowany, ale zrobiłem, co w mojej mocy, żeby stawić czoło faktom. A to znaczyło, że kiedy Maria Magdalena przyszła w pierwszą niedzielę po tym, co się stało, promieniejąc jak latarnia i wołając: „On żyje!", ja byłem zupełnie niewzruszony. „Ma halucynacje" - powiedziałem, nie owijając w bawełnę. „Skoro ciało Jezusa zniknęło, to dlatego, że ktoś je ukradł". Potem wyruszyłem w drogę. Powiem wam, że cały ten entuzjazm Marii był mi potrzebny jak dziura w moście. Jezus umarł. Tak właśnie się stało. I koniec. Na przekór mnie - pozostali uczniowie byli innego zdania. Dogonili mnie następnego dnia, wszyscy tak samo radośni jak Maria. „Rozminąłeś się z Nim, Tomku. Jezus pojawił się wśród nas wczoraj wieczorem" - wołali. Myślę, że jakoś bym sobie z tym poradził. Mogłem się przecież odwrócić, uściskać ich i odejść, pozwolić, by moje nadzieje przepadły. Ale to nie w moim stylu. Stawiałem czoło faktom, pamiętajcie. A każda szara komórka w moim mózgu podpowiadała mi, że ludzie nie umierają na trzy dni, żeby potem znów powrócić do życia. Tak się po prostu nie dzieje! „Słuchajcie" - powiedziałem - „dopóki nie zobaczę na własne oczy śladów po gwoździach na Jego rękach i nic będę mógł dotknąć ich palcem, a dłoni włożyć do rany w Jego boku, nie uwierzę". Jednak wróciłem z nimi do Jerozolimy. Nawet jeśli nie potrafiłem zgodzić się z tym, co mówili, ani czuć tego, co oni czuli, nadal byli moimi najlepszymi przyjaciółmi. To się wydarzyło jakiś tydzień później, może trochę wcześniej. Siedzieliśmy razem, jak zwykle, aż tu nagle kto się pojawił w pokoju? Jezus! Tak po prostu! Bez anielskich trąb. Bez uprzedzenia. Ot, tak pojawił się między nami, mówiąc „Cześć" i wyglądając tak zupełnie normalnie, jak gdyby ani na sekundę nie odchodził. Niewiele brakowało, żebym poklepał Go po plecach i zawołał: „Hej, jak się masz", witając Go tak, jak zwyczajni, twardo stojący na ziemi ludzie witają spotkanych przyjaciół. A potem mój wzrok powędrował z Jego twarzy, która wyglądała dokładnie tak samo, na Jego dłonie, które nie wyglądały tak jak zwykle. I wtedy wydałem jakiś zduszony okrzyk. A On podszedł do mnie. „No, dalej. Dotknij śladów po gwoździach, Tomaszu". Było jasne, że wiedział, co mówiłem wcześniej. „Włóż dłoń w mój zraniony bok. Przestań wątpić i uwierz". Już kiedy mówił, porwała mnie przytłaczająca fala wiary i padłem na kolana u Jego stóp. Po raz pierwszy dowiedziałem się, kim był naprawdę. Może wcześniej wierzyłem w to tak pół na pół, ale teraz byłem absolutnie pewien. „Mój Panie i Boże!" -zawołałem. I właśnie tutaj wy się pojawiacie. Bo kiedy Jezus pomagał mi wstać, powiedział: „Ty uwierzyłeś, bo mnie zobaczyłeś, ale szczęśliwi ci, którzy nie widzieli, a mimo to uwierzyli". Rozumiecie? „Ci, którzy nie widzieli" to mężczyźni, kobiety, dziewczynki i chłopcy - całe miliony - którzy, tak jak wy, żyli przez te dwa tysiące lat, odkąd Jezus poszedł tam, dokąd się wybierał, czyli do nieba. No i tak mam dla was nowinę. Chcę, żebyście stanęli z nią twarzą w twarz i obserwowali, jaki ma wpływ na wasze tajemne „ja". Czy potrząśniecie głową, wzruszycie ramionami, uśmiechniecie się z pobłażliwością, mówiąc „no, gdyby tylko...", czy coś w tym rodzaju? Czy też jest to najlepsza nowina, jaką w życiu słyszeliście? Oto ta nowina: Jezus żyje!

3. Pomyślcie i powiedźcie: o co chcielibyście zapytać Apostoła Tomasza, gdybyście go spotkali osobiście? – zabawa „ podróż w wyobraźni”

tomasz

4. Wspólnie uczymy się modlitwy pt. „ Akt miłości „(bez dwóch ostatnich linijek) –

Akt miłości – biblijni. Pl

5. Zabawa przy muzyce- Bóg nie umarł, Jezus żyje... Biskup Antoni Długosz oraz uczniowie Specjalnego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Rybniku youtube

6. Praca plastyczna:

 Pokoloruj obrazek. Odpowiedz na pytanie umieszczone na  obrazku. POBIERZ

zmartwychwastaly pan

 


PROPOZYCJE ZADAŃ Z RELIGII DLA DZIECI 6 LETNICH 

Zadania z religii na tydzień pracy: ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA

1.Odmówić rano i wieczorem modlitwę pt „ Ojcze nasz” z prośbą o ustanie epidemii

2. Posłuchać opowiadania o Niedzieli Wielkanocnej pt. „ Niezwykłe odkrycie”.

Niezwykłe odkrycie

Mała jaskółka wróciła wieczorem do gniazda bardzo przejęta i od progu zawołała: - Mamusiu, byłam dziś w tym pięknym ogrodzie za murami starej Jerozolimy i widziałam tam coś bardzo dziwnego. - Cóż takiego? – zainteresowała się mama-jaskółka. - Wiesz, w tej pustej grocie, w środku ogrodu ludzie zrobili dla kogoś grób... ale to nie jest taki grób, jak wszystkie inne. Od samego rana pilnuje go dwóch żołnierzy rzymskich – odpowiedziała mała jaskółka. - I to cię tak zdziwiło? – spytała mama - Tak i to bardzo – odpowiedziała mała jaskółka. – Widziałam już w moim życiu wiele ludzkich grobów, ale żadnego z nich nie pilnowali żołnierze... - To grób Jezusa z Nazaretu – wyjaśniła spokojnie mama. - Czy on był Kimś wyjątkowym? Dlaczego pilnują Jego grobu? - To długa historia – westchnęła mama-jaskółka – i sama nie do końca ją rozumiem... Kilka razy widziałam Jezusa z bliska. Patrzyłam jak karmił głodnych, pocieszał smutnych, uzdrawiał chorych... Wydawało mi się, że mieszkańcy Jerozolimy bardzo Go kochają... Niestety chyba się myliłam... W ostatni piątek, kiedy Piłat sądził Jezusa wielu krzyczało „ukrzyżuj Go”, „na krzyż z Nim”... i Piłat skazał Go na śmierć. Pamiętasz to ostatnie trzęsienie ziemi? - Oczywiście, że pamiętam. Bardzo się bałam... - Właśnie wtedy umierał Jezus. Niektórzy mówili, że kiedy żył mówił o tym, że zmartwychwstanie... właśnie dlatego Piłat kazał pilnować Jego grobu – wyjaśniła mama. Nazajutrz rano mała jaskółka znowu wybrała się do ogrodu. Panowała w nim całkowita cisza. Usiadła na dobrze znanym sobie drzewie i wtedy dopiero zauważyła, że zamiast żołnierzy przy grobie stoi dwóch ludzi. Usłyszała ich głos: - Kobiety mówiły prawdę... Nie ma go tu... Zmartwychwstał...

 

3. Sprawdźcie co udało się wam zapamiętać:

-Jaką wiadomość przyniosła do domu mała jaskółka? -Co najbardziej zdziwiło małą jaskółkę? -Czego jaskółka dowiedziała się o Jezusie od mamy? - Dlaczego żołnierze pilnowali grobu Jezusa? - Co jaskółka zobaczyła przy grobie następnego dnia rano? - O czym mówili ludzie stojący przy grobie?

4. Z pewnością jesteście ciekawi kim byli ludzie stojący przy pustym grobie i w jaki sposób dowiedzieli się o tym, że Pan Jezus zmartwychwstał. W udzieleniu odpowiedzi na to pytanie pomoże nam św. Mateusz. Posłuchajcie jak opisał te wydarzenia w swojej Ewangelii:

Mt, 28, 1-8 ZMARTWYCHWSTANIE JEZUSA CHRYSTUSA Pusty grób – biblijni.pl

 

5. Zabawa przy muzyce: Warto się troszeczkę poruszać.

Bóg nie umarł, Jezus żyje... Biskup Antoni Długosz oraz uczniowie Specjalnego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Rybniku youtube

 

6. Praca plastyczna:

Pokolorować obrazek. Dorysować lub dokleić wiosenne kwiaty.

POBIERZ

zmartwychwstanie


PROPOZYCJE ZADAŃ Z RELIGII DLA DZIECI 6 LETNICH 

30 marca - 3 kwietnia 2020 roku

Zadania z religii na tydzień pracy: NIEDZIELA  PALMOWA      

Przygotowała siostra Teodozja Marek

 

1.Odmówić rano i wieczorem modlitwę  pt „ Akt nadziei” z prośbą o ustanie epidemii

Możliwość odsłuchania tekstu – Akt Nadziei – Biblijni. pl - TUTAJ

 

2.Pomysleć i spróbować ułożyć gesty do  piosenki pt. „ Króluj nam Chryste”

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
to nasze rycerskie hasło.
Ono nas zawsze prowadzić będzie
i świecić jak słońce jasno.

Naprzód przebojem młodzi rycerze
Do walki z grzechem swej duszy
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty
Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w górę swe czoła.
Przed nami życie rozkwita w wiośnie
Odważnie, bo Jezus woła.

Możliwość odsłuchania – Króluj nam Chryste – zespól Massuana TUTAJ

 

3. Posłuchać opowiadania na Niedzielę Palmową pt. „ Kamienie krzyczą”.

Pewnego razu na wysypisku gruzu spotkały się: kawałek krawężnika, płyta chodnikowa i kamień z bruku. Wszystkie trzy były wyszczerbione i połamane i wszystkie czuły, że bardzo źle je traktowano. Miały na bokach szczerby tak wielkie, jakby je zrobił słoń.

- Ludzie są tacy niewdzięczni - mruknął kawałek krawężnika. - Spędziłem swój pracowity żywot na skraju chodnika, pozwalając im przechodzić po mnie. Nigdy nikomu nie podstawiłem nogi. I jakie dostałem podziękowanie? Żadnego. Nadeszła grupa ludzi z kilofami i potłukła chodnik na kawałki. Żywot płyty chodnikowej też nie był szczęśliwy.

- Spędziłam długie, pracowite lata pośrodku peronu na dworcu kolejowym, stale mając na głowie bagaże i ludzi - skarżyła się. - Zawsze znosiłam to spokojnie, ale też nie dostałam żadnego podziękowania. Któregoś dnia nadeszła grupa ludzi z dźwigami i zamieniła dworzec kolejowy w piętrowy parking dla aut.

Kamień brukowy także czul, że jego doświadczenia z ludźmi były jak najgorsze.

- Spędziłem pięćdziesiąt lat w nawierzchni mostu -zaszlochał. - Nie macie pojęcia, co ja musiałem znosić... Ludzie w samochodach i ciężarówkach jeździli po mnie przez cały czas, w dzień i w nocy. Często miałem ochotę ponarzekać, ale zamiast tego trwałem tam bez sprzeciwu. Czy chociaż jedna ludzka istota kiedykolwiek podziękowała mi za mój trud? Ha! Niedoczekanie! Poświęciłem pięćdziesiąt lat, służąc im, i co się stało? Jacyś ludzie z buldożerami zburzyli most - oto, co się stało.

Któregoś dnia, gdy trzy kamienie rozmawiały o tym, jaka niesprawiedliwość je spotkała, przyszła im wszystkim do głów ta sama myśl. Dość tego! Nadszedł czas, by rzucić hasło do rewolucji; czas, by wszędzie poruszyć skały i kamyczki, by zawalały się, spadały i przygniatały swoich władców - ludzi.

Któregoś dnia, gdy trzy kamienie rozmawiały o tym, jaka niesprawiedliwość je spotkała, przyszła im wszystkim do głów ta sama myśl. Dość tego! Nadszedł czas, by rzucić hasło do rewolucji; czas, by wszędzie poruszyć skały i kamyczki, by zawalały się, spadały i przygniatały swoich władców - ludzi.

Ale był jeden problem. Rewolucja potrzebowała przywódcy.

Płyta chodnikowa spojrzała na kamień brukowy, a kamień z bruku popatrzył na kamień z krawężnika, ale jakoś żadne z nich nie miało ochoty podjąć się tego zadania.

I wtedy nagle przypomniały sobie, że głęboko wewnątrz sterty gruzu leży Starożytny Kamień, który tkwi tu od tysięcy lat. Potoczyły się więc na dół, by z nim porozmawiać.

- Planujemy obalenie Królestwa Tego Świata - wyjaśniły. -Wszystko, czego nam jeszcze potrzeba, to mądry, stary przywódca, taki jak ty... . Gdy mówiły, w żyłkach Starożytnego Kamienia jaśniała mądrość wieków, a jego czysta biel lśniła w słońcu.

- Ależ Wielki Przywódca już obalił Królestwo Tego Świata -odparł spokojnie Starożytny Kamień. - To się wydarzyło, kiedy byłem jeszcze młodym kawałkiem marmuru i leżałem sobie przy drodze do Jerozolimy. Byłem tam i mogłem zobaczyć, jak wjeżdża przez miejską bramę. Czy chcesz powiedzieć, że Wielki Przywódca wjechał do Jerozolimy na bojowym rumaku i rozbił ludzką potęgę na kawałki? — zawołał kamień z bruku.

- Nie - odpowiedział Starożytny Kamień. - Wjechał do miasta na osiołku i pozwolił, żeby to Jego pobito

- Pozwolił, żeby Go pobito! - Kamienie kołysały się przez chwilę ze zdumienia. -Ależ to nie ma sensu!

- To ma duchowy sens - powiedział Starożytny Kamień. -Bo widzicie, On przybył, aby założyć Królestwo Miłości; a tego nie dokona się żadna bronią. Nie, On wiedział, że jedyny sposób, by to zrobić, to pozwolić ludziom zranić Jego ciało i przelać Jego krew.

Po tych słowach nastąpiła długa cisza. Pod pokruszoną powierzchnią gorzki gniew kamieni topniał.

- Chciałbym usłyszeć więcej o tym Królu i Jego Królestwie Miłości - powiedział wreszcie kamień brukowy.

- Tak sobie właśnie pomyślałam, czy On wspominał coś o kamieniach? - dodała z nadzieją w głosie płyta chodnikowa. Starożytny Kamień zaczął migotać.

- Ciekawe, że o to zapytałaś. Tego dnia, kiedy wjeżdżał do Jerozolimy, dostojnicy ze świątyni próbowali Go nakłonić, żeby uciszył swoich wyznawców. Ale On odwrócił się i powiedział, że nawet jeśli ludzie przestaną wołać, kamienie będą krzyczały.

- Coś takiego! Tak powiedział! O nas! - Trzy kamienie omal nie popękały z wrażenia.

- To były Jego słowa - odparł Starożytny Kamień.

- Wspaniale! Co prawda nie było nas tam wtedy - powiedział kamień z bruku. -Ale możemy przyłączyć się teraz!

I tak też zrobiły Wołały radośnie: „Hosanna! Hosanna! Hosanna!".

A potem wszyscy mogli usłyszeć odgłos potężny jak grzmot, bo wszystkie kamienie z wysypiska przyłączyły się do okrzyku.

 

4. Pokolorować lub narysować wjazd Pana Jezusa na osiołku do Jerozolimy, o którym opowiadał Starożytny Kamień. POBIERZ TUTAJ

Dokleić gałązki palmowe lub dorysować siebie oraz starożytny kamień.

Przechwytywanie

 

 

 

III TYDZIEŃ MARCA 23 - 27 MARCA 2020 ROKU 

 Przygotowała siostra Teodozja Marek 

 

1.Nauczyć się modlitwy pt „ Akt nadziei”

Akt nadziei
Ufam Tobie, boś Ty wierny,
Wszechmogący i miłosierny.
Dasz mi grzechów odpuszczenie,
Łaskę i wieczne zbawienie.

2.Posłuchać piosenki pt. „ Króluj nam Chryste”

https://youtu.be/4_bMbvT1KYk

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
to nasze rycerskie hasło.
Ono nas zawsze prowadzić będzie
i świecić jak słońce jasno.

Naprzód przebojem młodzi rycerze
Do walki z grzechem swej duszy
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty
Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w górę swe czoła.
Przed nami życie rozkwita w wiośnie
Odważnie, bo Jezus woła.

 

3. Posłuchać opowiadania ks. J. Twardowskiego o drodze krzyżowej i pokolorować obrazek o zmartwychwstaniu Pana Jezusa

Droga krzyżowa dla dzieci – ks. Jan Twardowski

Dorośli obchodzą kościół i zatrzymują się czternaście razy jak na przystankach tramwajowych. Po drodze myślą, że idą za Jezusem. Dzieci także pójdą tą drogą, ale zatrzymają się jeszcze na piętnastym przystanku.

Przystanek pierwszy.

Ludzie nie chcieli, żeby Pan Jezus chodził po ziemi, żeby widział swoją Mamusię, przyjaciół, każdego kolorowego ptaka, szarego wesołego osiołka, żeby uczył religii.

Był niewinny. Niektórzy ludzie nie chcieli, żeby żył. Myśleli o tym, żeby zgasić Go jak światło, zdmuchnąć jak najwyższą świeczkę na choince. Ile razy kłamiesz, czynisz coś niedobrego, dokuczasz, myślisz o kimś ze złością, aż ci się łapy trzęsą – stajesz się podobny do tych, co nie chcieli, żeby Pan Jezus chodził po ziemi.

Przystanek drugi.

Pan Jezus bierze krzyż. Nie bał się go dźwigać. Nie trzeba bać się tego, co trudne – czasem bolesne. Pewien chłopiec chciał tylko skakać z radości, wąchać róże, trzymać na rękach kudłatego psa, zajadać wiśnie, kąpać się w rzekach ciemnych i jasnych, gwizdać na gołębie. Trzeba jeszcze podejmować się tego, co trudne – pomagać mamie nieść siatkę z zakupami, odrabiać lekcje, choćby się wydawało, że każda lekcja ciężka jak krzyż. Znaleźć dla kogoś dobre słowo, które leży zawsze niedaleko.

Przystanek trzeci.

Pan Jezus upadł, ale nie skarżył się, że Go boli, nie chciał wszystkich jeszcze bardziej martwić. Jeżeli w czasie wakacji potkniemy się o kamień, potłuczemy się – krzyczymy, jakby ktoś nas ze skóry obdzierał. Jedni jednak zaraz się gramolą i mówią: „Już mnie nie boli, do wesela się zagoi”; a drudzy ryczą bez przerwy, że ich boli. Jak upadniesz – spróbuj się podnieść od razu. Wtedy będzie mniej bolało.

Przystanek czwarty.

Pan Jezus szedł za miasto. Źli ludzie chcieli Go zabić. Patrzyli na wszystko jak na smutną zabawę w parku. Przy drodze stała Jego Matka z mokrą twarzą. Nie mogła Mu pomóc. Kiedy byłeś mały, przytulałeś się do mamusi, biegłeś do niej, kiedy cokolwiek cię bolało. Kiedy będziesz duży, przekonasz się, że czasem coś bardzo boli, ale i mamusia nie pomoże, musisz sam umieć cierpieć. Spotkać się z tym, co boli, sam na sam.

Przystanek piąty.

Kto pomaga nieść krzyż Jezusowi? Nieznany nikomu człowiek, Cyrenejczyk. Zjawił się, żeby pomóc i odejść po ciemku. Najgorzej nie spotkać nikogo, kiedy ciężko. Ty także pomożesz Jezusowi, jeżeli nie będziesz stale narzekał.

Przystanek szósty. 

Nie wiemy, jak wyglądała Weronika, która wybiegła z tłumu, żeby otrzeć chustką twarz Jezusa. Może była niska, może wysoka, może miała na głowie kokardę jak czerwone kukuryku? Była nie tylko dobra, ale i odważna. Nie bała się pomagać Temu, na kogo wszyscy tupali jak łobuzy w klasie.

Każdy dobry musi być jednocześnie odważny, bo inaczej będzie dobrą ciapą.

Przystanek siódmy

Czasami ktoś upadnie, bo się za bardzo boi i dlatego się przewraca. Nie bój się, a będziesz szedł dalej.

Przystanek ósmy.

Pan Jezus cierpiał, czuł się pewno jak ptak oskubany z piór, ale chociaż Go bolało – pocieszał innych. Jeżeli masz kłopoty, coś cię boli, pomyśl, może innych bardziej bolą zęby, może komuś zimno, bo rura od centralnego ogrzewania pękła, może babci spadły okulary i nie widzi. Jeżeli pomyślisz, że kogoś bardziej boli, stanie się cud – to, co ciebie bolało, wyda ci się mniejsze i nie takie ważne.

Przystanek dziewiąty.

Czasami ktoś upadnie dlatego, że się śpieszy. Pan Jezus upadł dlatego, że miał za ciężki krzyż i zrobiło Mu się słabo. A ty czasem jesteś silny jak źrebak, ale przewracasz się dlatego, że się za bardzo śpieszysz.

Przystanek dziesiąty.

Pana Jezusa okradli. Zabrali Mu wszystko. Co Mu przyniesiesz, żeby nie był nagi, żeby Mu nie było zimno? Jeżeli podzielisz się z kimś chorym czy biednym swoim jabłkiem, śniadaniem, książką, jeżeli pomodlisz się za niego, podlejesz kwiaty, żeby nie uschły, odmieciesz śnieg, żeby ciocia kaloszy w nim nie pogubiła – to tak, jakbyś Pana Jezusa przykrył ciepłym swetrem, kocem, płaszczem nieprzemakalnym, który nie przecieka, choćby lało.

Przystanek jedenasty.

Jak bardzo bolały Jezusa ręce i nogi. Ile jest bólów w naszym ciele… Kiedy się ukłujemy, oparzymy herbatą, potłuczemy. Kiedy kot zadrapie, gęś uszczypnie, dokucza złamany paznokieć. Trudno nie beczeć, kiedy boli, ale uczmy się znosić mężnie każdy ból.

Przystanek dwunasty.

Pewnemu chłopcu przyśniło się, że gospodarz, który zamiatał podwórko w pomarańczowym fartuchu – umarł. Chłopiec zaczął we śnie płakać, ale kiedy się rano obudził, zbliżył się do okna, wspiął się na stołek i zobaczył gospodarza. Wcale nie umarł. Zresztą ludzie patrzą na pogrzeby z orkiestrą i bez orkiestry i nie wierzą, że będzie śmierć. Ale Pan Jezus umarł naprawdę i zrobiło się wtedy tak ciemno, jakby cały świat płakał.

Przystanek trzynasty.

Zdjęli Pana Jezusa z krzyża. Byli przy tym ci, co Go kochali. Była Matka Boska z oczami czerwonymi od łez. Płakali, ale wiedzieli, że Jezusa już nic nie boli, że odszedł do swojego Ojca.

Przystanek czternasty.

Pan Jezus leżał w grobie. Grób był ciemny. Przywalony kamieniem. I na świecie było ciemno. Na naszych cmentarzach są wiewiórki, ale tam ich nie było. Na naszych cmentarzach fruwają wróble i czasem skaczą po ciężkich grobach na cienkich nóżkach. Ale tam nie było wróbli. Wszystko było obce.

A teraz piętnasty przystanek.

Wszyscy wiemy, że trzeciego dnia Pan Jezus odwalił ciężki kamień i wyszedł z grobu. Poprzewracali się ze strachu żołnierze stojący na warcie. Stał się największy cud. Pan Jezus przychodzi do nas ukryty, ale żywy. Uśmiechamy się niosąc święcone w koszyczkach. Bije wesoło dzwon. Mali, średni i dorośli wciąż klękają w konfesjonałach, spowiadają się, żałują, że byli takimi głuptasami i zwątpili w Pana Jezusa. Raniutko każdy kogut pieje z radością od razu na czterech płotach.

JEZUS